Dom za 11 500 euro: para z USA wyemigrowała i wyremontowała ruinę we Włoszech

Ein junges Ehepaar aus den USA hat sich für einen radikalen Schritt entschieden: Statt in ihre Heimat zurückzukehren, kauften Cassandra Tresl (33) und Alex Ninman (34) ein Haus in Italien. Wie „CNBC“ berichtet, erwarben sie 2022 eine Immobilie in den Abruzzen für 11.500 Euro – vollständig in bar bezahlt.

Dom we Włoszech za 11 500 euro: dlaczego para zdecydowała się na wyjazd

Początkowo para planowała po narodzinach córki wrócić do Stanów Zjednoczonych. Wysokie ceny nieruchomości i kosztowna opieka nad dziećmi sprawiły jednak, że zmienili zdanie. Według „CNBC” Tresl zaczęła się interesować tzw. domami za jedno euro we Włoszech – programami, dzięki którym słabe gospodarczo gminy chcą przyciągnąć kupujących.

Szybko okazało się, że takie oferty rzadko są naprawdę tak tanie, bo często wiążą się z obowiązkiem remontu lub minimalną kwotą inwestycji.

W 2021 roku para obejrzała około 15 domów w Toskanii i Abruzjach. Decydujące przy zakupie, oprócz ceny, okazał się taras z widokiem.

Ruina po 30 latach pustostanu: zakres remontu i koszty

Budynek stał pusty około 30 lat i wymagał gruntownego remontu. Wymieniono instalację elektryczną, ściany, okna, a także łazienkę i kuchnię. Większość prac Ninman wykonał samodzielnie.

Łącznie para zainwestowała według własnych szacunków od 12 000 do 15 000 euro w renowację, podaje dalej „CNBC”.

Finansowa wolność bez kredytu

Największą zaletą jest finansowa niezależność bez zaciągania kredytu, tłumaczy Tresl w rozmowie z „CNBC”. Tymczasem para posiada już drugą nieruchomość we Włoszech, którą w 2024 roku kupili za 17 000 euro i wynajmują jako dom wakacyjny.

Dla Tresl jest jasne, że rodzina na razie zostaje we Włoszech. Stany Zjednoczone odwiedzają co prawda raz w roku, ale ich centrum życia ma pozostać w Europie przynajmniej przez najbliższe lata.

Domy za jedno euro we Włoszech: ukryte koszty zamiast okazji?

Podczas gdy Cassandra Tresl i Alex Ninman w Abruzjach celowo kupili taną, istniejącą już nieruchomość poza programem za jedno euro, inne przykłady pokazują, że szeroko reklamowane domy za symboliczne kwoty nie zawsze spełniają obietnice.

Sara i Luca, po intensywnych analizach, rozliczyli się z tym modelem: zbyt wiele ukrytych kosztów, zła kondycja budynków i procedury przetargowe podbijały rzekomo okazyjną cenę.

Ostatecznie znaleźli swój dom poza oficjalnymi programami – również za jedno euro, ale kupiony bezpośrednio od mieszkanki wioski. Inni nabywcy z kolei inwestowali w remont swoich „jednoeuro-włoskich” nieruchomości nawet setki tysięcy euro.

Przewijanie do góry