Odkrycie, które zaskoczyło archeologów
Zaledwie kilka dni temu doszło do odkrycia archeologicznego, które już wywołuje gorącą dyskusję w środowisku naukowym. W gęstej dżungli amazońskiej, na obszarze dotąd uznawanym za niemal nietknięty przez rozwinięte cywilizacje, za pomocą zaawansowanej technologii laserowej zidentyfikowano rozległe struktury przypominające miasta.
Według pierwszych analiz te osiedla nie powinny „istnieć” w tym miejscu – przynajmniej jeśli oprzeć się na dotychczasowych modelach historii zasiedlenia Amazonii. To właśnie dlatego część badaczy określa znalezisko mianem „archeologii zakazanej”: burzy ono wygodny obraz przeszłości, który wydawał się już ustalony.
Laser nad dżunglą: jak działa technologia LIDAR
Do odkrycia wykorzystano technologię LIDAR (Light Detection and Ranging), czyli skanowanie terenu wiązką laserową z pokładu samolotu lub drona. Promienie lasera przenikają przez roślinność i odbijają się od powierzchni ziemi, tworząc trójwymiarową mapę ukształtowania terenu, niewidoczną gołym okiem pod gęstym baldachimem lasu.
Na takich mapach można dostrzec:
- geometryczne kształty sugerujące place i ulice
- regularne tarasy i platformy pod budowle
- sieci kanałów, grobli i wałów obronnych
- ślady dawnych pól uprawnych i systemów irygacyjnych
W przypadku tego odkrycia obrazy LIDAR ujawniły cały system osadniczy: powiązane ze sobą centra, otoczone mniejszymi strukturami, co wskazuje na złożoną organizację społeczną.
Miasta, których miało nie być
Przez dziesięciolecia dominował pogląd, że Amazonia była zamieszkiwana głównie przez niewielkie, rozproszone grupy ludności. Gęsta dżungla, trudne warunki klimatyczne i brak oczywistych śladów monumentalnej architektury sprawiały, że mało kto brał pod uwagę istnienie dużych, zorganizowanych miast.
Nowe dane podważają ten obraz. Zidentyfikowane struktury wskazują na:
- planowe rozłożenie zabudowy
- wyraźne centra ceremonialne lub administracyjne
- rozwiniętą infrastrukturę transportową i wodną
- długotrwałe użytkowanie przestrzeni
Co więcej, lokalizacja tych „miast” nie pokrywa się z dotychczas znanymi ośrodkami kultur prekolumbijskich. To sugeruje, że w sercu Amazonii mogła rozwinąć się cywilizacja, o której wiemy znacznie mniej, niż dotąd sądzono, albo wręcz taka, której istnienie było całkowicie niedoceniane.
Dlaczego to odkrycie nazywa się „zakazanym”?
Określenie „archeologia zakazana” nie oznacza, że badania są nielegalne. Odnosi się raczej do idei znalezisk, które „nie pasują” do przyjętych teorii i zmuszają do ich gruntownego przemyślenia.
W tym przypadku konsekwencje są poważne:
- trzeba zrewidować wyobrażenia o gęstości zaludnienia Amazonii przed przybyciem Europejczyków
- konieczne jest ponowne przemyślenie wpływu dawnych społeczeństw na środowisko – od wylesiania po tworzenie tzw. „czarnej ziemi amazońskiej”
- pojawia się pytanie, ile podobnych ośrodków wciąż kryje się pod koronami drzew, niewidocznych dla tradycyjnych metod badań
Część naukowców przyjmuje te wnioski z entuzjazmem, inni są ostrożni, domagając się szerzej zakrojonych wykopalisk, datowań i analiz, zanim uzna się te struktury za pełnoprawne „miasta”.
Amazonia jako krajobraz kulturowy
Odkrycie wpisuje się w rosnące przekonanie, że Amazonia nie jest wyłącznie „dziewiczą” przyrodą, ale w dużej mierze krajobrazem kulturowym, kształtowanym przez tysiące lat działalności człowieka. Już wcześniej odkrywano:
- geoglify – ogromne rysunki i konstrukcje ziemne o geometrycznych kształtach
- ślady rozległych systemów irygacyjnych i kanałów
- obszary niezwykle żyznych gleb antropogenicznych
Nowe „miasta” widziane oczami LIDAR-u mogą być brakującym elementem tej układanki, pokazującym, że w sercu dżungli istniały sieci osadnicze, które mogły liczyć dziesiątki tysięcy mieszkańców.
Co dalej? Wyzwania dla przyszłych badań
Przed archeologami stoi teraz trudne zadanie: potwierdzić w terenie to, co sugerują dane z powietrza. Oznacza to żmudne wyprawy w trudno dostępne rejony, delikatne wykopaliska w gęstej roślinności i konieczność ochrony znalezisk przed rabunkiem oraz zniszczeniem.
Kluczowe będzie:
- precyzyjne datowanie struktur
- zrozumienie, jak funkcjonowały tamtejsze społeczeństwa i z czego czerpały utrzymanie
- ustalenie przyczyn upadku lub opuszczenia tych ośrodków
To odkrycie jest dopiero początkiem – ale już teraz jasno pokazuje, że mapa przeszłości Amazonii musi zostać narysowana na nowo. A miasta, które „nie powinny istnieć”, stają się jednym z najbardziej intrygujących rozdziałów w historii archeologii XXI wieku.



